Ile to już razy...?

6/03/2014

Hej.!

     Pisząc, że od poniedziałku zaczęłam dietę i ćwiczenia, okłamałabym Was. Poprawnie należy powiedzieć, że raczej wznowiłam dietę i ćwiczenia ;p Bo tyle razy, le ja się próbowałam zmotywować do dłuższej diety i ćwiczeń... nie da się zliczyć. 
      Ale właściwie to już od niedzieli, bo od 1.czerwca wznowiłam dietę i ćwiczenia. Dieta raczej polega na tym samym, czyli jem 5 razy dziennie co 2-3 godziny, ostatni posiłek trzy godziny przed snem, jem śniadanie, nie jem słodyczy, jem więcej surowych warzyw i oczywiście piję więcej wody.     
     Od poniedziałku zabieram do szkoły 1,5 litrową butelkę. I całą wypijam w szkole. Ale jeszcze wodę piję w domu, czyli np wczoraj łącznie wypiłam 2,3L wody ;-) Od wczoraj również ćwiczę. Ćwiczenia mam zapisane kolorowo na kartkach i są przypięte w widocznym miejscu ;-)































Mam również plan ćwiczeń rozpisany na cały tydzień. I mam zamiar kurczowo i rzetelnie się go trzymać ;-)
A i po szkole około godziny 16-17 wybieram się na 30-40 minutowy jogging. Ale to już prawie od miesiąca ;-)

A Wy? Jakieś postanowienia?

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Gratuluję wytrwałości i motywacji :) Mnie ich brakuje ;p

    ReplyDelete
  2. Życzę powodzenia :) trzymam kciuki za Ciebie :)

    Odpowiedź na pytanie dotyczące instagram: nie mam, ale rozważam jego założenie :)

    ReplyDelete
  3. Powodzenia po raz kolejny :*
    Ja ćwiczyłam 1,5 miesiąca, a teraz mam już 2 tygodnie przerwy sama nwm czemu :(
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. tez ukladalam sobie taki plan! :)
    dorey-doorey.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. bardzo fajnie, powodzenia :)

    ReplyDelete
  6. Oj kochana gdybyś Ty wiedziała, ile ja razy zaczynałam, przestawałam i wznawiałam dietę i ćwiczenia. Liczba ta chyba przerosłaby przyrost naturalny w Afryce ;) Serio, by przerosła xD Lecz w pewnym momencie życia, le ja, doszłam do wniosku, że najlepszą dietą, będzie po prostu, dieta MŻ. Skrót bardzo łatwy do rozszyfrowania: Mniej - Żryj. I przyznaje, że w moim przypadku działa idealnie, ważne by mieć świadomość tego, że to nie jedzenie nami rządzi, a sam głód często jest jedynie zachcianką, bo chyba nie trzeba przypominać o tym, że jemy przecież przede wszystkim oczami. W ćwiczeniu życzę ci powodzenia i trzymam kciuki, obyś z tymi postanowieniami nie dobiła do takiej liczby jak ja, ale to chyba niemożliwe ;)

    +Jesteś może zainteresowana wzajemną obserwacją blogów?
    Zapraszam: adaszwarc.blogspot.com
    Pozdrawiam Cieplutko :)

    ReplyDelete
  7. świetny kolorowy plan, wytrwałości życzę:)!

    ReplyDelete
  8. mi trochę brakuje wytrwałości ;)

    ReplyDelete